Express-Miejski.pl

Maximuski „wracają z dalekiej podróży” i wygrywają kolejne spotkanie

Koszykarki Maximus GOKiS w nowym roku powalczą o grę w I lidze fot.: Paweł Harom - em24.pl

Koszykarki Maximus GOKiS Kąty Wrocławskie wygrały 83:71 w ostatnim spotkaniu rundy zasadniczej przeciwko zespołowi Wichoś Jelenia Góra.

Zawodniczki z Kątów Wrocławskich rozgrywają najlepszy sezon w historii klubu. Na zakończenie rundy zasadniczej podopieczne Małgorzaty Smektały-Siek wybrały się do Jeleniej Góry, gdzie rozegrały rewanżowe spotkanie z zespołem miejscowego Wichosia. Mecz był prawdziwym sprawdzianem dla Maximusek, które musiały zmierzyć się z zespołem wzmocnionym zawodniczkami z pierwszej ligi.

Do przerwy żółto-czarne przegrywały już 26:41 i w starciu z takim rywalem, jaki wyszedł na boisko w Jeleniej Górze, porażka wisiała w powietrzu. Cudów w szatni dokonała jednak trenerka gości, która nakreśliła zawodniczkom strategie na kolejne dwie kwarty. Po wznowieniu gry kibice mogli zobaczyć odmienione oblicze Maximusa, a 58 punktów rzuconych w 20 minut sprawiło, że wiceliderki z Kątów Wrocławskich odniosły piąte w sezonie zwycięstwo, zachowując drugą lokatę w tabeli.

Po raz kolejny świetnie zaprezentowały się Matylda Dobejko i Małgorzata Koralewska, które zanotowały po 19 punktów dla swojego zespołu.

- Pierwsza połowa meczu to była istna dominacja gospodyń, grały twardą koszykówkę, trafiały prawie wszystko, a my nie miałyśmy łatwo, żeby wykonać podanie, a co dopiero zdobyć punkty. W naszej grze przeważał strach i brak zdecydowania, ale nie było się co dziwić. Z zespołu jeleniogórskiego, który był u nas, zagrała tylko jedna zawodniczka. Zespół z Wichosia ma podpisaną umowę szkoleniową z zespołem Karkonosze Jelenia Góra, który na co dzień gra w pierwsze lidze. W szatni ustaliłyśmy plan na drugą połowę, wiedziałyśmy, że nasze przeciwniczki w tym dniu, rano o 11, grały mecz z MOS Wrocław, więc miały już prawo być zmęczone i właśnie ten i słabszy punkt wykorzystałyśmy. Zaczęłyśmy biegać, grać na ich nieustawioną obronę i to przyniosło skutek, o czym świadczy zdobycie 58 punktów w drugiej połowie. Jestem bardzo dumna z dziewczyn, po raz kolejny pokazały charakter i to, że w teamie siła! Brawa dla nich! - komentuje postawę Maximusek trener Małgorzata Smektała-Siek.

W nowym roku koszykarki Maximusa powalczą o awans do pierwszej ligi w starciu z pięcioma innymi zespołami z grup A i B. Zatem zarówno zawodniczki, jak i kibiców czekają wyjazdy m.in. do Bydgoszczy czy Swarzędza.

pharom

0

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA