Express-Miejski.pl

Polkąty Maximus odnosi ważne zwycięstwo nad Rawią Rawicz [KOMENTARZE, FOTO]

Polkąty Maximus - RKKS Rawia Rawicz 62:55 fot.: Paweł Harom - em24.pl

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii

W niedzielę w Kątach Wrocławskich koszykarze Maximusa pokonali zespół z Rawicza w ostatnim spotkaniu rundy zasadniczej. Wygrana 62:55 dała rozstawienie w fazie play-out.

Ostatnia kolejka rundy zasadniczej zapowiadała się bardzo ciekawie. Podopieczni trenera Jacka Kolisa byli pewni udziału w walce o utrzymanie, lecz zwycięstwo dawało żółto-czarnym atut własnego parkietu w kluczowej fazie sezonu. Drużyna Rawii Rawicz również grała o wysoką stawkę, gdyż sama chciała zapewnić sobie spokojne utrzymanie.

Pierwsza połowa w wykonaniu obu zespołów była bardzo wyrównana. W dobre i skuteczne akcje wplątywały się proste błędy i złe decyzje, co nie pozwoliło żadnej z drużyn na uzyskanie wyraźnej przewagi. Na przerwę zawodnicy schodzili przy jednopunktowym prowadzeniu gości. Trzecia kwarta ponownie zagrana na remis i o losach spotkania zadecydować musiała ostatnia część widowiska. Na szczęście dla gospodarzy, bardzo dobrze zafunkcjonowała defensywa, co było kluczem do wygranej w tym meczu. Maximus odskoczył rywalom na kilka punktów i końcówka nie była już tak nerwowa, jak spodziewano się, analizując przebieg całego spotkania.

Na wyróżnienie zasługuje Sławomir Dźwilewski, który był niekwestionowanym liderem zarówno w ataku, jak i obronie Maximusa. 33-latek zdobył w tym spotkaniu 24 punkty i zanotował 7 zbiórek w obronie.

Każda z drużyn wiedziała, jaka jest stawka meczu. My graliśmy o utrzymanie przewagi własnego parkietu w fazie play out, a Rawicz grał o uniknięcie gry na tym etapie. Można było się spodziewać zaciętego meczu walki i taki właśnie był. My w pierwszej połowie meczu mieliśmy wyraźne problemy w defensywie. Przegrywaliśmy za dużo pojedynków 1 na 1. Pozwoliliśmy też zebrać więcej piłek z tablic. W ataku bardzo dobrze spisywał się Sławek Dźwilewski, który był naszym liderem w tym spotkaniu. O wyniku zadecydowała czwarta kwarta, w której naprawdę dobrze broniliśmy – mówi trener gospodarzy Jacek Kolis.

Teraz przed zespołem decydujące spotkania. O utrzymanie Maximus zagra z MKS-em Otmuchów. Pierwsze spotkanie już w najbliższą sobotę 17 marca o godzinie 18 w Kątach Wrocławskich. Aby pozostać w szeregach II ligi, należy wygrać dwa spotkania. – W kontekście gry w play outach pozytywne jest to, że zagraliśmy ostatnio dwa zacięte pojedynki na dobrym poziomie (z Górnikiem i Rawią). To zaprocentuje. Przed nami walka o ligowy byt z drużyną z Otmuchowa. Mogę zapewnić, że przeciwnika nie zlekceważymy. Znamy ich możliwości. Wiemy, że są tam zawodnicy, którzy potrafią wykorzystać błędy w obronie. Kluczową może być przewagą naszego parkietu. U nas na hali, przy wsparciu naszych kibiców, gra nam się bardzo dobrze – tłumaczy Jacek Kolis. – Cała drużyna wie, jaka jest stawka tych meczów. Zespół jest zmotywowany, a ostatnie zwycięstwa dodały nam pewności siebie. Ciężko pracujemy, nie ma teraz miejsca na rozluźnienie czy taryfę ulgową. Jestem przekonany, że w meczach play out każdy z naszych zawodników, który wejdzie na parkiet, da z siebie maxa, 110%. Zapraszamy wszystkich kibiców w sobotę na mecz. Wasze wsparcie jest dla nas kluczowe – dodaje kapitan Maximusa Tomasz Giniewski.

Polkąty Maximus - RKKS Rawia Rawicz 62:55 (17:14, 12:16, 18:18, 15:7)
Maximus: Dźwilewski (24), Suprun (15), Bartnicki (9), Giniewski (6), Barszcz (4), Malinowski (3), Zubik (1), Gnatowicz (0), Cieśla (0), Beluch (0), Cidyło (0), Kowalski (0).

pharom

0

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA