Express-Miejski.pl

"Pompownia w Smolcu jest na granicy swojej wydajności"

Przepompownia w Smolcu fot.: ph

Kącki Zakład Gospodarki Komunalnej przymierza się do budowy sieci tranzytowej wraz z przepompownią ścieków na terenie Smolca. Mieszkańcy mają obawy względem inwestycji.

Pod koniec października ubiegłego roku ZGK wystąpił do Starostwa Powiatowego we Wrocławiu o pozwolenie na budowę sieci tranzytowej wraz z przepompownią ścieków przetłaczającą ścieki ze Smolca do oczyszczalni w Jurczycach.

- Pompownia w Smolcu jest "na granicy" swojej wydajności. Jest to obiekt zaprojektowany w latach 2004-2006 na pięciokrotnie mniejsze ilości ścieków. O ile w czasie małych rozbiorów wydajność pompowni regulowana jest czasem pracy pomp, to w czasie największych rozbiorów wody występują spiętrzenia i coraz częściej mogą wystąpić cofki i spiętrzenia z wylewaniem łącznie. Obecnie taka sytuacja najczęściej miała miejsce w Rybnicy i Smolcy przy ul. Kościelnej. Pompownie te nie nadążały w czasie największych rozbiorów wody i wzmożonych opadów - informuje Janusz Koźmiński, prezes ZGK. 

Inwestycja ma zostać podzielona na dwa etapy. W pierwszym, wzbudzającym największe emocje, stara przepompownia zostanie zastąpiona nową. Dzięki zmianie wydajność obiektu ma zwiększyć się o 66 proc., a docelowo o 190 proc. W drugim etapie powstanie około 11 km sieci tranzytowej. Parametry nowej przepompowni uwzględniają plany rozwojowe gminy, w tym budowę szkoły w Krzeptowie i zwiększenie liczby mieszkańców na tym terenie.

Mieszkańcy protestują

Plany gminnej spółki spotkały się z negatywnym odzewem ze strony części mieszkańców, którzy wspólnie z radnymi Piotrem Sobko oraz Sebastianem Kotlarzem skierowali do władz gminy pismo, w którym wyrazili swój sprzeciw wobec planów spółki. W dokumencie autorzy przekonują, że rozbudowa przepompowni przyczyni się do zwiększenia uciążliwości obiektu względem najbliższego otoczenia.

- Fakt rozbudowy tej przepompowni będzie poważnym problemem dla grupy 250 dzieci oraz zawodników klubu Sokół Smolec, trenujących na sąsiadujących obiektach sportowych. Budowa przepompowni ścieków jest sprzeczna z planami rozbudowy terenów rekreacyjnych i mieszkaniowych. Nieznośny zapach, który będzie pochodził z bezpośredniego sąsiedztwa planowanej przepompowni ścieków sprawi, że przebywanie na boisku będzie uciążliwe, przez co mieszkańcy Smolca utracą swoje miejsce do uprawiania sportu, organizowania wydarzeń kulturalno-sportowych takich jak: coroczny bieg Smolecka zaDyszka, festynów, zabaw oraz uczestnictwa kibiców w rozgrywkach klubowych. Ewentualna emisja zanieczyszczeń bakteriologicznych będzie powodowała pogorszenie stanu zdrowia. Wycieki, które wielokrotnie już się zdarzały, powodują zanieczyszczenie gleb i wód gruntowych (dla zainteresowanych wskażemy miejsca wycieku poprzednich awarii). Społeczność sąsiadująca bezpośrednio i pośrednio nie wyraża zgody na jakąkolwiek inwestycję uciążliwą dla mieszkańców - czytamy we fragmencie pisma. 

Radni pytają, ZGK odpowiada

Wymieni wyżej panowie, a także radna Katarzyna Łapińska-Szymańska, złożyli w pod koniec listopada szczegółowe zapytania dotyczące planów spółki. - Nikt wcześniej nie informował nas o takiej inwestycji. Mieszkańcy też są zupełnie zaskoczeni - komentuje Sebastian Kotlarz.

Odpowiedź na interpelację przyszła w grudniu. Zakład Gospodarki Komunalnej przekonuje w niej, że brak działań w zakresie udrożnienia całego systemu odprowadzania ścieków w tej części gminy i wstrzymanie inwestycji może doprowadzić do katastrofy ekologicznej, a na pewno do ograniczenia liczby podłączanych nowych obiektów (gospodarstw, budynków). Prezes spółki podkreśla także, że w ostatnich latach nastąpił nieoczekiwany wręcz rozwój dwóch miejscowości - Krzeptów i Smolec, gdzie liczba mieszkańców wzrosła odpowiednio o 657 i 247 proc., a średnie zużycie wody na przestrzeni ostatnich 10 lat wzrosło o średnio 420 proc. - W tak krótkim czasie są to wzrosty, których nikt nie był w stanie przewidzieć - komentuje Janusz Koźmiński, prezes ZGK.

Radni dopytywali także o możliwość ulokowania inwestycji w innym miejscu, poza terenem zabudowanym. - Taka budowa wiązałaby się z koniecznością przebudowy istniejącej sieci kanalizacyjnych w Krzeptowie i Smolcu wraz z budową wielu mniejszych pompowni lokalnych. Żadnej gminy na to po prostu nie stać - odpowiada prezes.

Jednym z kluczowych zagadnień poruszanych przez mieszkańców, a tym samym przez rajców, jest temat konsultacji społecznych, których według nich zabrakło. - Sposób, w jaki dowiedzieliśmy się o inwestycji, dosyć przypadkowy, jest chyba głównym powodem, dla którego pojawiły się protesty - informuje Sebastian Kotlarz. W piśmie skierowanym do radnych prezes ZGK przyznaje, że społeczeństwo informowane było dopiero na etapie wydawania pozwolenia na budowę. Podkreśla także, że konslutacje przeprowadzane są w przypadku konieczności wydania oceny oddziaływania na środowisko. W tym jednak przypadku takowa nie była wymagana. 

- Nie powinno być to w ten sposób załatwione. To ważna inwestycja, która oddziaływać będzie na najbliższe otoczenie. Gdybyśmy wcześniej wiedzieli o niej, a nie dowiadywali się dopiero z pism starostwa, zapewne moglibyśmy zareagować wcześniej, czy choćby przekazać tą informację mieszkańcom w posób kompleksowy. Gdyby zrobiono to już w kwietniu, emocje byłyby mniejsze. Niebawem zorganizujemy spotkanie z ZGK dotyczące omawianej inwestycji - podsumowuje radny. 

Póki co gminna spółka jest w posiadaniu projektu, na pozwolenie na budowę nadal czeka. Gdy je otrzyma, zapewne w najbliższym czasie ogłosi przetarg na realizację pierwszego etapu zadania.

akme

0

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA


REKLAMA