Express-Miejski.pl

Czy wszystkie dzieci dostaną się do przedszkoli?

Spotkanie w urzędzie miejskim fot.: akme

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii

26 maja do publicznej wiadomości podano listę dzieci, które się zakwalifikowały do przedszkola publicznego, a także tych, które nie miały tyle szczęścia przy przyjęciu. 

Jedna z mam, której dziecko się nie dostało, wyszła z inicjatywą zorganizowania spotkania z burmistrzem Kątów Wrocławskich w celu rozwiania wszelkich wątpliwości. Powstała nawet grupa na portalu społecznościowym Facebook, gdzie rodzice dzieci w wieku od 3-5 lat dzielili się swoimi obawami względem dalszych losów ich pociech.

W dniu spotkania z włodarzem gminy przed urzędem miejskim zgromadziło się około 50 osób. Burmistrz nie ukrywał zaskoczenia frekwencją. Spodziewał się bowiem rozmowy z jedną osobą. Ostatecznie wszystkich zaproszono do sali konferencyjnej. Oprócz burmistrza na pytania rodziców odpowiadał dyrektor Zespołu Obsługi Jednostek Oświatowych – Marek Osiński, który już na wstępie spotkania podkreślił, że wyniki rekrutacji nie są ostateczne, a sam proces nadal trwa. Przytoczył także harmonogram postępowania rekrutacyjnego i zaznaczył, że rodzice mogą złożyć wniosek o uzasadnienie odmowy przyjęcia, a następnie – w ciągu siedmiu dni od chwili otrzymania pisma – odwołanie od rozstrzygnięcia komisji rekrutacyjnej. Warto zaznaczyć, że od 5 do 9 czerwca prowadzona będzie rekrutacja uzupełniająca. Jak jednak podkreślali rodzice podczas spotkania – obsługa przedszkoli informowała ich, że miejsc wolnych nie ma. Ostateczne wyniki naboru, już po uwzględnieniu odwołań, będą znane 29 czerwca. Wówczas dyrektorzy placówek prześlą listy dzieci nieprzyjętych do przedszkoli.

- Dopiero wtedy będziemy wiedzieć ile dzieci dokładnie nie dostało się do przedszkoli publicznych. Kolejnym krokiem będzie ogłoszenie przez nas trzech konkursów. Pierwszego dla przedszkoli niepublicznych, które mogą, ale nie muszą wystartować. Jeśli dana placówka weźmie w nim udział i podpiszemy z nią umowę, wówczas pobyt dziecka będzie finansowany w kwocie 1104 zł. Drugi konkurs zostanie skierowany dla innych niepublicznych placówek, natomiast trzeci dla oddziałów przedszkolnych – tłumaczył Marek Osiński. Rodzicom przekazano także informację, że jeśli jakieś dziecko 1 września pozostanie bez opieki przedszkolnej – pomimo złożonego wcześniej wniosku – wówczas stosowna informacja o tym trafia do wojewody. Ten wysyła zestawienie do ministra, który następnie obcina gminie subwencję. - Dziecko nadal będzie bez przedszkola, a my dodatkowo stracimy dofinansowanie – komentował burmistrz.

Jaki jest plan?
W trakcie spotkania pojawiło się gros pytań. Przede wszystkim o to, co mają teraz zrobić rodzice, jakie kroki podjąć, aby we wrześniu nie pozostać z niczym. - Czy mamy zapisywać dzieci do niepublicznego przedszkola? A co jeśli ono nie weźmie udziału w konkursie? A jeśli i tam się dziecko nie dostanie, to co wtedy? Czy nie można było wcześniej tego przewidzieć? Jakie ma pan dla nas rozwiązanie? - pytali.

- Zrobię wszystko, żeby dla wszystkich dzieci miejsce się znalazło – zadeklarował na początku swojej wypowiedzi burmistrz Antoni Kopeć, po czym przedstawił plan działania kąckiego magistratu. - Kupujemy cztery pawilony, często nazywane kontenerami. Dwa staną przy przedszkolu przy Drzymały. Dzięki temu otrzymamy 48 dodatkowych miejsc dla 3-4 latków. Podobne staną w Sadkowie. Tam miało do końca sierpnia powstać przedszkole dla 150 maluchów, ale firma była nierzetelna. Zmieniliśmy ją. Jednak prace zostaną zakończone dopiero za rok, a nie pod koniec sierpnia tego roku, jak wcześniej planowaliśmy – tłumaczył włodarz. Dodał przy tym, że prawdopodobną przyczyną „wyłożenia się” wykonawcy był brak ludzi do pracy.

Oprócz czterech pawilonów oświatowych, które mają stanąć w Sadkowie i Kątach Wrocławskich, Antoni Kopeć mówił także o utworzeniu dwóch grup starszych przy szkole podstawowej nr 2 w Kątach Wrocławkich. - Tam będę miał wolne klasy w związku z reorganizacją, która dotyczy gimnazjów. Oprócz tego chcę wystąpić do tych niepublicznych podmiotów z konkursem, o którym mówił pan Osiński. Dodam, że w Krzeptowie powstaje nowe przedszkole, które jest zainteresowane konkursem. Tam jest miejsce dla 40 dzieci. Dodatkowo w Mokronosie Górnym też zagospodarowany już jest budynek i mam nadzieję, że do 31 sierpnia zdążą z zarejestrowaniem tej placówki – mówił włodarz. - W ubiegłym roku mieliśmy podobną sytuację. Wybrnęliśmy z niej i tylko troje dzieci pozostało bez opieki przedszkolnej – dodał Marek Osiński.

Dodatkowe rozwiązanie podsunęła także jedna z matek. Chodziło o wyodrębnienie w przedszkolu w Smolcu z dużej jadalni sali przynajmniej dla jednej grupy. Pomysł ten spotkał się z zainteresowanie, ze strony władz. - Tam da się to faktycznie zrobić. Przeanalizujemy to. W chwili, gdy faktycznie zabraknie miejsc, jest to opcja do rozważenia – mówił burmistrz. Nie zgodził się jednak z opinią, że taniej, niż przekazywanie dotacji dla niepublicznych placówek, byłoby zaadoptowanie dostępnego w istniejącym już budynku pomieszczenia na rzecz przedszkola publicznego. - Jestem temu przeciwny. Nie tak łatwo przystosować obiekt na rzecz użyteczności publicznej. To raz. Dwa: często ogranicza nas plan zagospodarowania przestrzennego, którego zapisu jasno mówią, gdzie może być tego typu działalność prowadzona.

Fałszywe oświadczenia
Tematem, który mocno poruszył obecnych na sali rodziców, była kwestia fałszywych oświadczeń składanych przez rodziców, aby uzyskać dodatkowe punkty przy rekrutacji. - Niektórzy są tak bezczelni, że dopisują sobie dzieci, których nie mają. Albo twierdzą, że są tu zameldowani, a faktycznie są z innej gminy. Znam przykład matki, która zadeklarowała, że sama wychowuje dziecko, a tymczasem po prostu nie ma ślubu i mieszka razem ze swoim partnerem. Dlaczego my mamy być pokrzywdzeni? Karze się tych, którzy pracują. To nie są działania prorodzinne – mówili rodzice.

Dyskusja na ten temat trwała dłuższą chwilę. W efekcie rozmów kolejne listy przyjętych będą publikowane razem z punktacją. - Dzięki temu będziemy sami mogli szybko zweryfikować, kto oszukuje – mówiła jedna z matek. Burmistrz zobowiązał także dyrektora ZOIO do zorganizowania sprawniejszego systemu weryfikacji oświadczeń, a także do rozpatrzenia współpracy w tym zakresie z GOPSem.

O przedszkolach na sesji
Tydzień przed spotkaniem z rodzicami odbyła się sesja rady miejskiej. W jej trakcie temat najmłodszych mieszkańców gminy był również i tam poruszany, tym razem przez radną Katarzyne Łapińską-Szymańską. 

- Chciałabym zwrócić uwagę, że oddany do użytku w 2011 roku budynek przedszkolny w Kątach Wrocławskich już rok później okazał się za mały. W kolejnych latach adoptowane były kolejne pomieszczenia na sale przedszkolne – tak, że z ośmiu mamy teraz 12 oddziałów przedszkolnych – mówiła.

- Kolejny raz, gdy rozmawiamy o inwestycjach oświatowych, dostajemy niepełną analizę danych demograficznych, o które prosimy. Ponieważ niepełna analiza danych demograficznych wpływa do nas, to mamy taki stan, że 204 dzieci w wieku przedszkolnym nie będą miały na tą chwilę zapewnionego miejsca w przedszkolu publicznym. Wiem, że panowie podejmujecie różnego rodzaju działania i starania, nie mniej jednak taki skutek jest. Brakuje wariantowości przedstawianych przez państwo propozycji – komentowała radna, przytaczając w tym miejscu przykład Sadkowa.

- Nikt nie pomyślał wówczas co będzie, jeśli wykonawca nie spełni naszych oczekiwań. Nikt nie pomyślał wówczas, gdzie umieścimy te dzieci. I teraz mamy taką sytuację, że mamy bardzo mocno przepełnione przedszkole w Kątach, dostaniemy kontenery na dwa oddziały - mówiła, po czym dodała, że co prawda tego dnia podejmowany był temat planu zagospodarowania przestrzennego po nowe przedszkole, ale - jak podkreśliła - w jej opinii zrobiono to za późno. - Gdybyśmy wiedzieli na początku kadencji, że będzie taka sytuacja, moglibyśmy podjąć odpowiednie działania, aby liczba dzieci, które dziś mogą nie dostać się do przedszkola publicznego, była o wiele mniejsza. Macie mapy, meldunki, które mogą się przyczynić do lepszego planowania zadań oświatowych, a mimo to doszło do takiej sytuacji . To moje czwarte, czy piąte wystąpienie z zakresu planowania, demografii i nie czuję, aby ktoś coś z tym robił – dodała na koniec.

O dalszych krokach w sprawie informować będziemy na bieżąco.

em

2

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Czy wszystkie dzieci dostaną się do przedszkoli?

    2017-06-02 18:17:32

    gość: ~Marzena

    Pan Osiński mówi, że w zeszłym roku była podobna sytuacja i tylko 3 dzieci zostało bez opieki przedszkolnej. Nie wiem na jakiej podstawie tak twierdzi, bo w zeszłym roku w pierwszym etapie rekrutacj do przedszkola nie dostało się ok.90 dzieci. Tylko część z nich brała udział w rekrutacji uzupełniającej. Dysponuję zdjęciem listy dzieci które się wtedy nie dostały do przedszkola i było ich dokładnie 15, więc coś tu się nie zgadza. Poza tym jest jeszcze gro dzieci, które zrezygnowały z udziału w drugim etapie rekrutacji, ponieważ zostały poinformowane że w tym etapie zostanie przyjętych tylko dwoje dzieci. Ludzie widząc jak małe szanse na przyjęcie ich dzieci po prostu szukali innych rozwiązań (przedszkole prywatne, dowożenie dziecka do Wrocławia, pozostawienie w domu z babcią). Jednak problem dotyczył dużo większej liczby dzieci niż troje. Moja córka też nie została przyjęta już 3 rok z rzędu...

  • 2017-06-19 23:48:28

    gość: ~Smolec

    ostatnio dodany post

    @~Marzena
    Pan Osinski często mija sie z prawda , ciekawe czy nie pamięta ? czy świadomie kłamie ? Fakt jest taki ze nie jest odpowiednia osoba na to stanowisko bo wogole nie panuje nad sytuacja . Analityk demograficzny .

REKLAMA